
Fotobudka, drink bar i co jeszcze?
Atrakcje weselne, które nie są obciachowe i naprawdę bawią gości
Organizacja wesela to już dawno przestało być tylko planowanie obiadu i wybór ciast. Dzisiaj młode pary chcą, żeby ich przyjęcie było dla gości czymś więcej – fajnym przeżyciem, luźną imprezą i po prostu dobrą zabawą, którą wspomina się z uśmiechem przez kolejne miesiące. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w branży ślubnej w Lublinie i okolicach – lokalne sale i ogrody coraz częściej zamieniają się w małe centra rozrywki.
Problem polega na tym, że co sezon pojawia się mnóstwo nowych trendów i łatwo wpaść w pułapkę. Jeśli wrzucicie do harmonogramu zbyt wiele punktów programu, goście poczują się zmęczeni, a zamiast tańczyć, będą biegali od jednej strefy do drugiej. Jak wybrać atrakcje z klasą, które realnie rozkręcą imprezę?
Zdjęcia na pamiątkę, czyli strefy foto w wersji retro i nowoczesnej
Wszyscy lubimy zdjęcia, zwłaszcza kiedy jesteśmy elegancko ubrani, mamy świetne humory i bawimy się w gronie dawno niewidzianych znajomych czy rodziny. Poza profesjonalnym fotografem, który robi reportaż, goście uwielbiają cykać fotki sami.
Dlatego kultowa fotobudka na wesele wciąż nie wychodzi z mody, choć mocno się zmieniła. Zamiast wielkich, plastikowych skrzyń, pary o wiele chętniej wybierają teraz eleganckie fotolustra, rustykalne drewniane fotobudki albo fotobudki 360, które nagrywają krótkie, imprezowe filmiki w zwolnionym tempie. To genialny sposób na zintegrowanie ludzi – ciotka z wujkiem przebierający się w śmieszne okulary obok Waszych znajomych ze studiów to widok, który sam w sobie poprawia atmosferę. Wydrukowane paski ze zdjęciami goście od razu wklejają do księgi pamiątkowej, a drugą sztukę biorą na lodówkę.
Profesjonalny bar, czyli alkohol z efektem „wow”
Tradycyjna czysta wódka postawiona w naczyniu z lodem na stole powoli traci status jedynego króla imprezy. Dzisiaj goście, zwłaszcza młodsi, szukają lżejszych, ciekawszych smaków i chcą wypić coś, co po prostu dobrze wygląda.
Jeśli wiecie, że Wasza ekipa lubi dobre trunki, profesjonalny drink bar na wesele to absolutny strzał w dziesiątkę. Doświadczeni barmani nie tylko przygotują klasyczne, znane koktajle, ale potrafią dopasować smaki pod konkretną osobę, robiąc przy tym niezłe show, które zawsze przyciąga wzrok stojących w kolejce. Fantastyczną i bardzo fotogeniczną opcją są też prosecco vany, czyli urocze, małe, trzykołowe autka, z których włoskie bąbelki leją się prosto z kranów. Taka strefa, rozstawiona gdzieś na trawie przed salą, w ciepły letni wieczór działa na gości jak magnes.
Magiczne momenty po zmroku, czyli jak wykorzystać światło
Kiedy na zewnątrz robi się ciemno, pojawia się idealny moment na zorganizowanie czegoś widowiskowego, co na chwilę oderwie wszystkich od stołów i wyciągnie na świeże powietrze.
Super popularne, niedrogie i całkowicie bezpretensjonalne jest wspólne odpalanie zimnych ogni. Wystarczy, że DJ lub zespół ogłosi krótką przerwę, rozda gościom długie iskierki i zaprosi wszystkich przed budynek. Wygląda to niesamowicie romantycznie, a zdjęcia z takiego momentu są zazwyczaj najlepszymi pamiątkami z całego weselnego albumu. Jeśli budżet na to pozwala, możecie też pomyśleć o pokazie sztucznych ogni albo zamówić tzw. ciężki dym na pierwszy taniec – dzięki temu na samym początku imprezy stworzycie efektowną iluzję, jakbyście dosłownie tańczyli w chmurach.
Podsumowanie
Wybierając rozrywki dla gości, kierujcie się jedną zasadą: mniej znaczy więcej. Dwie solidne, dobrze przemyślane atrakcje (np. fajny bar i strefa foto) w zupełności wystarczą, żeby zapełnić czas między posiłkami, a jednocześnie nie zmęczyć ludzi. W końcu na weselu najważniejszy jest czas spędzony razem i dobra energia na parkiecie!