obrączki-ślubne-lsi

Jak wybrać obrączki ślubne i nie żałować tego wyboru po kilku latach?

Wybór ślubnej biżuterii to jeden z tych momentów podczas przygotowań, który wydaje się czystą przyjemnością. Wchodzicie do salonu, oglądacie błyszczące gabloty i przymierzacie kolejne modele. Szybko jednak okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach, a podjęcie ostatecznej decyzji wcale nie jest takie proste. Obrączki to przecież nie jest zwykły pierścionek, który za rok wymienicie na inny, bo zmieni się moda. To symbol, który ma z Wami zostać na całe życie. Będziecie nosić je codziennie – podczas mycia naczyń, pracy na komputerze, treningów na siłowni czy weekendowych porządków. Jak zatem wybrać model, który za dziesięć czy dwadzieścia lat nadal będzie wyglądał dobrze i przede wszystkim: będzie wygodny?

Złoto żółte, białe, a może platyna? Wybieramy odpowiedni kruszec

Najpopularniejszym wyborem od lat pozostaje klasyczne żółte złoto. Jeśli jednak na co dzień nosicie wyłącznie srebrną biżuterię, naturalnym krokiem będzie spojrzenie w stronę białego złota lub platyny. I tutaj pojawia się ważny techniczny szczegół, o którym w salonach nie zawsze mówi się na głos.

Białe złoto w większości sieciówek jest rodowane – czyli pokrywane cienką warstwą rodu, która nadaje mu ten piękny, jasny blask. Ta warstwa z czasem, pod wpływem tarcia, po prostu się ściera i obrączka może zacząć delikatnie żółknąć. Nie jest to wada fabryczna, tylko naturalny proces, dlatego raz na kilka lat warto oddać biżuterię do odświeżenia. Jeśli zależy Wam na naturalnie jasnym materiale, który nie zmieni koloru przez dekady, warto sprawdzić, co oferuje profesjonalny jubiler w kwestii platyny lub tytanu, choć będą to już nieco droższe rozwiązania.

Równie ważna jest próba złota. Najlepszym kompromisem między ceną a trwałością jest próba 585 (14 karatów). Zawiera odpowiednio dużo czystego kruszcu, ale jest na tyle twarda, że obrączki nie będą się łatwo odkształcać. Wyższa próba, czyli 750, jest bardziej miękka i podatna na zarysowania, z kolei niższa (np. 333) ma tendencję do ciemnienia z biegiem czasu.

Szerokość i profil – klucz do wygody na co dzień

Większość par wybiera obrączki na podstawie tego, jak prezentują się na palcu w momencie mierzenia. To pułapka, bo nasze dłonie zmieniają swoją objętość w ciągu dnia – puchną od upału, wysiłku fizycznego czy nawet picia większej ilości wody.

  • Szerokość blatu: Standard to zazwyczaj 4-5 mm. Zbyt szerokie obrączki (powyżej 6 mm) mogą mocno uciskać palec i powodować odparzenia, zwłaszcza latem. Z kolei zbyt cienkie są bardziej podatne na wyginanie. Jeśli Panna Młoda chce nosić obrączkę na jednym palcu razem z pierścionkiem zaręczynowym, warto przymierzyć je razem, by sprawdzić, czy szerokości do siebie pasują i czy biżuteria ślubna nie wygląda na dłoni zbyt ciężko.

  • Soczewka (profil wewnętrzny): To absolutny „game changer”, o który musisz zapytać w salonie. Obrączki z soczewką są w środku delikatnie zaokrąglone, dzięki czemu o wiele łatwiej wsuwają się na palec, nie wrzynają się w skórę przy uścisku dłoni i sprawiają, że praktycznie nie czujecie, że macie coś na ręce.

Klasyka kontra nowoczesne wzory i grawer

Moda ślubna potrafi zaskakiwać. Raz na topie są obrączki z nacinanymi wzorami matowionymi diamentowo, innym razem surowe, młotkowane wykończenia albo modele łączące dwa kolory złota. Pamiętajcie jednak o praktyczności. Im bardziej skomplikowany wzór i im więcej zakamarków, tym trudniej w przyszłości zmienić rozmiar takiej obrączki (a z wiekiem lub w ciąży palce niestety się zmieniają).

Klasyczne, gładkie, półokrągłe modele są pod tym względem najbezpieczniejsze – każdy warsztat złotniczy bez problemu je powiększy lub pomniejszy, a ewentualne rysy łatwo wypolerować. Kropką nad „i” jest zazwyczaj grawerowanie biżuterii. Poza standardową datą ślubu i imieniem współmałżonka, pary coraz chętniej wybierają krótkie cytaty, współrzędne geograficzne ważnego dla nich miejsca czy nawet odcisk palca ukochanej osoby. To świetny sposób, by nadać klasycyzmowi osobisty charakter.

Podsumowanie

Przed ostatecznym zakupem warto dać sobie czas, odwiedzić kilka miejsc i przede wszystkim – nie odkładać tego na ostatni moment. Czas oczekiwania na realizację zamówienia u złotnika to zazwyczaj od kilku tygodni do nawet dwóch miesięcy. Dobrze wybrana obrączka powinna być jak druga skóra – niemal niewyczuwalna, ale stale przypominająca o obietnicy złożonej w tym wyjątkowym dniu.