System kaucyjny

Dochodowy trend narodowy. System kaucyjny zmienił podejście Polaków do recyklingu, pora go uszczelnić

Jednym z najczęściej podnoszonych problemów związanych z recyklingiem odpadów pozostaje brak objęcia systemem jednorazowego szkła.

Problematyczne są zwłaszcza „małpki”, które należą do najczęściej spotykanych odpadów w przestrzeni publicznej. Można je znaleźć przy chodnikach, w parkach, lasach czy na przystankach komunikacji miejskiej. Ze względu na niewielki rozmiar i niską wartość surowcową często nie trafiają do selektywnej zbiórki szkła, lecz pozostają w środowisku przez wiele lat. To dziś, w opinii ekspertów, jeden z największych problemów środowiskowych związanych z odpadami opakowaniowymi.

Kolejne zagrożenie jest związane z tym, że szkło pozostawione w lasach i przy drogach zwiększa ryzyko pożarów, szczególnie w okresie suszy. „Dzieci w szkołach uczą się, że szklana butelka może działać jak soczewka. Przy wysokich temperaturach i suchej ściółce to realne zagrożenie pożarem” – zaznacza Paweł Pomian.

Potrzebę włączenia szkła jednorazowego widzi również rząd. Jak poinformowała pod koniec maja ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, decyzja w sprawie rozszerzenia systemu kaucyjnego o jednorazowe opakowania szklane może zapaść po okresie wakacyjnym.

„Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną – powiedziała Paulina Hennig-Kloska w RMF FM. – Będziemy chcieli do tych rozwiązań wracać. Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie przestrzeń, by podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu” – dodała.

Podkreśliła też, że producenci napojów i operatorzy systemu muszą mieć czas, żeby się przygotować do tej zmiany. Dlatego wejdzie ona w życie z opóźnieniem.

„Decyzja w tej sprawie, że system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest kwestia >>kiedy<<, a nie >>czy<<” – zaznaczyła ministra klimatu.

Szkło jednorazowe to nie tylko „małpki”, to również inne jednorazowe opakowania szklane po napojach, np. po sokach czy piwie.

„Takie opakowania są problematyczne z kilku względów, ponieważ wciąż stanowią duże obciążenie dla zbiórek w samorządach. Zebrane trafiają do stłuczki szklanej, a to jest ciężki odpad i generuje duże koszty, a małe zyski dla samorządów” – mówi Paweł Pomian. W jego opinii objęcie szkła systemem kaucyjnym mogłoby ograniczyć zaśmiecenie oraz zmniejszyć obciążenia dla gmin.

Dodaje, że również dla konsumenta szklane butelki stanowią problem, także te wielorazowe. „Część butelek jest objęta systemem kaucyjnym, na przykład po piwie, ale sklepy nie chcą ich przyjmować, mimo że były zapewnienia, że będą przyjmować wszystkie butelki szklane zwrotne wielorazowe. Powszechność systemu jest kluczowa. Konsument powinien móc oddać butelkę w każdym sklepie, niezależnie od marki napoju i bez konieczności okazywania paragonu” – wskazuje wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań.

Ambitne cele

Według danych przytoczonych przez wiceministrę Anitę Sowińską, w ostatnim czasie system przyspieszył i do obiegu wraca już nawet około 100 milionów opakowań tygodniowo. W resorcie trwają prace nad dalszym usprawnieniem logistyki oraz raportem podsumowującym funkcjonalność przyjętych rozwiązań.

Jednym z głównych celów systemu kaucyjnego jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach – 77 proc. do 2028 roku i 90 proc. od roku 2029. Warto dążyć do tego, aby wskaźniki te nie dotyczyły wyłącznie plastikowych butelek oraz metalowych puszek, ale również zużytych, jednorazowych opakowań szklanych, z zagospodarowaniem których mamy obecnie wyraźny problem.

Źródło informacji: PAP MediaRoom