programista

Koniec „świętych gralli” rynku pracy. Programiści, marketingowcy i specjaliści HR pod presją

Na rynku pracy zaczyna się zmiana, która w najbliższych latach może stać się bardzo odczuwalna. Automatyzacja jeszcze niedawno obejmowała głównie powtarzalne zadania, dziś coraz częściej wkracza w obszary uznawane za bezpieczne, jak marketing, finanse, HR czy programowanie. Firmy już testują nowy model pracy. Duolingo ograniczyło o 10 proc. zespół tłumaczy po wdrożeniu narzędzi AI, a brytyjski telekom BT zapowiedział redukcję nawet 55 tys. stanowisk do 2030 r. Eksperci Personnel Service wskazują, że w ciągu najbliższych 3-5 lat lista zawodów, w których rola sztucznej inteligencji będzie szybko rosła, może się wyraźnie wydłużyć.

– Sztuczna inteligencja zaczyna obejmować coraz szerszy zakres zadań w pracy biurowej i usługach. Widzimy, że AI wspiera już nie tylko obsługę klienta, ale również procesy analityczne czy rekrutacyjne. W wielu przypadkach technologia przejmuje pierwsze etapy pracy, pozostawiając pracownikom bardziej złożone zadania. Widzą to także sami pracownicy. Z ostatniego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że 24 proc. osób zauważyło przyspieszenie automatyzacji, robotyzacji lub wdrażania sztucznej inteligencji w swojej firmie w ostatnich dwóch latach. Ponadto więcej niż co dziesiąty Polak deklaruje, że zna osobę, która straciła pracę w wyniku automatyzacji lub wdrożenia AI – komentuje Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.


Według analizy przygotowanej przez ekspertów Personnel Service zmiany nie będą dotyczyć wyłącznie pojedynczych stanowisk, lecz całych kategorii pracy opartych na analizie danych, obsłudze klientów lub powtarzalnych procesach decyzyjnych. W wielu zawodach sztuczna inteligencja nie zastępuje całkowicie pracowników, ale przejmuje część obowiązków, jak analiza danych. To sprawia, że zmienia się charakter pracy, a zapotrzebowanie na niektóre stanowiska może w najbliższych latach wyraźnie spadać.


Zwolnienia i reorganizacja pracy w erze AI


Pierwsze sygnały zmian widać już w decyzjach największych firm technologicznych i usługowych. Brytyjski operator telekomunikacyjny BT zapowiedział plan redukcji nawet 55 tys. miejsc pracy do 2030 roku, wskazując automatyzację i rozwój sztucznej inteligencji jako jeden z kluczowych czynników transformacji firmy. Z kolei platforma Duolingo ograniczyła ok. 10 proc. współpracowników zajmujących się tłumaczeniami, ponieważ część ich pracy zaczęły wykonywać systemy oparte na AI. Media informowały również o planach reorganizacji zatrudnienia w spółkach technologicznych związanych z inwestycjami w rozwój sztucznej inteligencji. Według doniesień rynkowych Meta rozważała redukcję nawet ok. 20 proc. zatrudnienia w ramach transformacji firmy i koncentracji na technologiach AI.


Turystyka napędzana AI


Jednym z sektorów, w których automatyzacja staje się coraz bardziej widoczna, jest branża turystyczna. W hotelach i restauracjach pojawiają się systemy AI wspierające obsługę gości, zarządzanie rezerwacjami czy planowanie pracy zespołów. W efekcie część obowiązków wykonywanych przez hostów i hostessy w restauracjach może być przejmowana przez technologie zarządzające rezerwacjami lub kolejką gości. Podobne zmiany mogą dotyczyć również stanowisk takich jak concierge hotelowy, gdzie część zapytań gości obsługują cyfrowi asystenci, a także pracownik informacji turystycznej, którego rolę w coraz większym stopniu przejmują chatboty miejskie i aplikacje turystyczne. Automatyzacja obejmuje także zadania związane z obsługą rezerwacji, które coraz częściej realizują inteligentne systemy bookingowe.


HR i rekrutacja


Zmiany widoczne są również w branży HR. W wielu firmach sztuczna inteligencja wspiera pierwsze etapy rekrutacji, analizując setki aplikacji w krótkim czasie. Coraz częściej systemy AI odpowiadają za zadania wykonywane wcześniej przez screenerów CV, czyli osoby zajmujące się wstępną selekcją kandydatów.


Narzędzia te potrafią również wyszukiwać potencjalnych pracowników w sieci, co wpływa na charakter pracy researcherów talentów zajmujących się sourcingiem kandydatów. Automatyzacja obejmuje także procesy wdrożeniowe w firmach. Część zadań realizowanych przez koordynatorów onboardingu przejmują platformy szkoleniowe i systemy zarządzania wiedzą.


Marketing i komunikacja


Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa także na branżę marketingową. Algorytmy analizują zachowania klientów, optymalizują budżety reklamowe i automatycznie planują zasięg kampanii. W efekcie zmienia się zakres obowiązków media plannerów oraz specjalistów odpowiedzialnych za planowanie kampanii marketingowych. Automatyzacja dotyczy również analizy wzmianek o markach w internecie. Zadania wykonywane wcześniej przez specjalistów monitoringu mediów są w coraz większym stopniu realizowane przez systemy analizujące ogromne ilości treści publikowanych w sieci. Zmienia się także charakter pracy analityków trendów konsumenckich oraz specjalistów e-mail marketingu.


Media i produkcja treści


Zmiany widoczne są także w branży medialnej. Rozwój technologii syntezy głosu sprawia, że część materiałów audio powstaje dziś z wykorzystaniem narzędzi AI, co wpływa na rynek pracy lektorów nagrań. W niektórych krajach pojawiają się również wirtualni prezenterzy wiadomości generowani przez sztuczną inteligencję. Automatyzacja obejmuje także procesy produkcji wideo. Narzędzia oparte na AI potrafią dziś automatycznie montować materiały filmowe czy generować proste animacje, co zmienia zakres obowiązków osób zajmujących się podstawowym montażem wideo lub produkcją prostych materiałów cyfrowych.


Programiści i branża IT


Jeszcze kilka lat temu zawody związane z programowaniem uchodziły za jedne z najbardziej odpornych na automatyzację. Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zaczyna jednak zmieniać również tę branżę. Narzędzia AI potrafią dziś generować fragmenty kodu, analizować błędy czy automatyzować część procesów programistycznych. W efekcie zmienia się charakter pracy młodszych programistów, którzy często wykonywali zadania związane z tworzeniem prostych fragmentów kodu, testowaniem czy dokumentacją.

– Nie oznacza to, że zawód programisty zniknie z rynku pracy, ale jego charakter będzie się zmieniał. Najbardziej narażone na automatyzację są dziś zadania powtarzalne, wykonywane często przez młodszych specjalistów lub osoby rozpoczynające karierę w branży IT. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na ekspertów, którzy potrafią projektować systemy, nadzorować działanie algorytmów i integrować rozwiązania AI z procesami biznesowymi. Najbliższe lata pokażą, że sztuczna inteligencja nie zabiera pracy jednemu zawodowi, ale zmienia sposób funkcjonowania całych sektorów gospodarki. W wielu przypadkach pracownicy nie znikną z rynku pracy, ale ich kompetencje będą musiały się zmienić – podsumowuje Krzysztof Inglot.

 

 

Personnel Service S.A. to spółka specjalizująca się w kompleksowych rozwiązaniach HR dla biznesu. Firma koncentruje się na rekrutacji pracowników z zagranicy do pracy w Polsce, świadczy usługi pracy tymczasowej oraz outsourcingu procesów dla sektorów logistyki, e-commerce, produkcji spożywczej, przemysłu i automotive. Równolegle rozwija obszar rekrutacji stałych i specjalistycznych w branżach IT oraz finanse. Spółka posiada własny dział legalizacji zatrudnienia w Polsce oraz sieć oddziałów zagranicznych, w tym w Ukrainie, a także prowadzi działalność na rynkach europejskich, m.in. w Niemczech, Czechach i Finlandii.