
Polska a cel 2030: co stoi na drodze do eliminacji WZW?
W 2016 roku Polska, wraz z 193 państwami, zobowiązała się podczas Światowego Zgromadzenia Zdrowia WHO do eliminacji wirusowych zapaleń wątroby jako zagrożenia zdrowia publicznego do 2030 roku. Dziś eksperci nie mają złudzeń: tego celu nie osiągniemy.
Czas ucieka szybciej niż my działamy
Przypadający na 28 lipca Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby to dobry moment, w którym warto zadać sobie pytanie: czy Polska wykorzystuje dostępne narzędzia, by realnie ograniczyć epidemię WZW typu B i C? Dane są jednoznaczne – mimo postępu, jesteśmy daleko od celu, który sami przyjęliśmy.
Promykiem nadziei jest program profilaktyczny „Moje Zdrowie”, który funkcjonuje od maja 2025 roku. W ciągu pierwszego roku skorzystało z niego niemal 4 mln dorosłych Polaków, co pokazuje rosnącą świadomość profilaktyki.
„Co ważne, program ten obejmuje testowanie w kierunku HCV. Dzięki temu wykrywalność zakażeń wzrosła o około 20 proc., a liczba diagnoz zwiększyła się o setki przypadków w porównaniu z wcześniejszym okresem. To realna zmiana – ale wciąż niewystarczająca. Skala badań nadal nie pozwala dotrzeć do wszystkich zakażonych. Problemem pozostają osoby, które nie zgłaszają się na badania w ogóle lub >>wypadają<< z procesu diagnostycznego na kolejnych etapach” – podkreśla Sebastian Gawlik, Fundacja Urszuli Jaworskiej, autor ogólnopolskiej kampanii społecznej #CzasNasGoni.
„Cichy zabójca” wciąż ukryty
Szacuje się, że w Polsce zakażonych HCV jest około 140 tysięcy osób, z czego aż 120 tysięcy nie ma świadomości choroby. To szczególnie niebezpieczne, ponieważ WZW typu C przez lata nie daje objawów. Choroba rozwija się w ukryciu, prowadząc do marskości wątroby lub raka. Brak diagnozy oznacza nie tylko zagrożenie dla zdrowia pacjenta, ale także dalszą transmisję wirusa.
Światowy raport WHO: globalny postęp, ale cel się oddala
Polska nie jest wyjątkiem. Najnowszy raport WHO „Global Hepatitis Report 2026” pokazuje, że choć na świecie odnotowano pewien postęp, to tempo działań jest zbyt wolne, by osiągnąć cele eliminacyjne do 2030 roku. Największą barierą pozostaje niewystarczająca liczba badań, niska wykrywalność oraz ograniczony dostęp do leczenia, szczególnie w przypadku osób, które nie wiedzą o swoim zakażeniu.
Polska na zakręcie: mamy narzędzia, brakuje skali
„Paradoks polskiej sytuacji polega na tym, że dysponujemy wszystkim, co potrzebne do eliminacji WZW, czyli skutecznymi terapiami, prostymi testami diagnostycznymi oraz finansowaniem leczenia w ramach NFZ. A mimo to nie osiągniemy celu. Powód? Brak powszechnych badań przesiewowych i systemowego podejścia do wykrywania zakażeń. Program >>Moje Zdrowie<< to krok w dobrą stronę, ale uruchomiony zbyt późno i na zbyt małą skalę, by odwrócić trend w kilka lat” – mówi Sebastian Gawlik, Fundacja Urszuli Jaworskiej.
Kampania Fundacji Urszuli Jaworskiej robi to, co powinno dziać się systemowo
#CzasNasGoni to ogólnopolska kampania społeczna, której celem jest zwiększenie świadomości na temat wirusowego zapalenia wątroby typu B i C oraz zachęcanie do wykonywania testów diagnostycznych. Działa nieprzerwanie już 6 rok oferując bezpłatne testy kasetkowe, wsparcie dla pacjentów oraz działania edukacyjne w mediach społecznościowych.
Temat, którego nie wolno odkładać
Wirusowe zapalenie wątroby pozostaje jednym z największych, a jednocześnie najbardziej niedocenianych wyzwań zdrowia publicznego.
„W przeciwieństwie do wielu innych chorób zakaźnych mamy dziś realną możliwość jego eliminacji – pod warunkiem, że zaczniemy działać szybciej i szerzej, bo dziś najważniejsze pytanie nie brzmi >>czy możemy wyeliminować WZW?<<, lecz >>dlaczego jeszcze tego nie zrobiliśmy?<<” – podsumowuje Sebastian Gawlik, Fundacja Urszuli Jaworskiej.
Więcej o WZW i kampanii:
www.panwatroba.pl | www.facebook.com/PanWatroba.
Źródło informacji: Fundacja Urszuli Jaworskiej