
Zbliża się sezon zakażeń RSV. Polska wciąż nie zapewnia powszechnej ochrony dla niemowląt
RSV jest jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji niemowląt w Polsce, choć ciężki przebieg zakażenia może wystąpić także u dzieci urodzonych o czasie i wcześniej całkowicie zdrowych. W 2025 roku odnotowano ponad 94 tys. zakażeń, przeszło dwa razy więcej niż rok wcześniej, w tym ponad 33 tys. wśród dzieci do drugiego roku życia. Jesienią rozpocznie się kolejny sezon zakażeń RSV. Ponieważ nie ma leczenia przyczynowego, eksperci podkreślają, że dzieci powinny zostać objęte ochroną jeszcze przed okresem najintensywniejszego krążenia wirusa.
– Drogi oddechowe, szczególnie małych dzieci, czyli noworodków i niemowląt, są stosunkowo wąskie. Kiedy dochodzi do infekcji RSV, następuje obrzęk dróg oddechowych oraz zmniejszenie ich światła, co w konsekwencji utrudnia oddychanie. W ciężkich przebiegach to powoduje znaczące narastanie niewydolności oddechowej i konieczność stosowania technik wsparcia oddechu. Dlatego jest to tak bardzo niebezpieczne – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr hab. n. med. Paweł Krajewski, kierownik Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
Ciężki przebieg zakażenia RSV kojarzy się przede wszystkim z wcześniakami oraz dziećmi obciążonymi chorobami przewlekłymi. Do szpitali trafiają jednak również niemowlęta, które wcześniej były całkowicie zdrowe. Ryzyko jest największe w pierwszych sześciu miesiącach życia, gdy układ oddechowy i odpornościowy dziecka nie są jeszcze w pełni rozwinięte. Zakażenie może początkowo przypominać zwykłe przeziębienie, ale u najmłodszych pacjentów stan zdrowia może się pogorszyć w ciągu kilku godzin, prowadząc do duszności oraz konieczności zastosowania tlenoterapii lub hospitalizacji.
– Wirus RS jest przede wszystkim groźny dla małych dzieci, czyli niemowląt w pierwszym roku życia. Mają one jeszcze nieodpowiednio wykształconą odporność, wobec tego nie są w stanie odpowiednio reagować na takie zakażenie. Zakażenie może przebiegać bardzo ciężko i doprowadzić nawet do niewydolności układu oddechowego – ocenia dr n. med. Alicja Karney, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB oraz GIS od stycznia do 15 grudnia 2025 roku odnotowano ponad 94 tys. przypadków zakażenia RSV, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Blisko 33 tys. zakażeń dotyczyło dzieci do drugiego roku życia, wobec ok. 18 tys. rok wcześniej.
Jak podaje raport Fundacji Instytutu Matki i Dziecka „Kompas gotowości na RSV u niemowląt”, w sezonie 2022/2023 w Polsce odnotowano ponad 20 tys. hospitalizacji związanych z RSV wśród dzieci do piątego roku życia. Noworodki i niemowlęta stanowiły 70–80 proc. hospitalizowanych, a prawie 95 proc. niemowląt, które trafiły do szpitala, nie miało wcześniej czynników ryzyka ciężkiego przebiegu zakażenia.
– W infekcjach tego typu wirusami, szczególnie RSV, skuteczną ochroną jest stosowanie immunizacji oraz szczepień. Tak naprawdę profilaktyka to jedyny sposób. W leczeniu dzieci, noworodków i niemowląt zakażonych RSV nie stosuje się żadnych przeznaczonych do tej infekcji leków, ponieważ ich nie ma, stosuje się typowe postępowanie terapeutyczne w narastaniu niewydolności oddechowej, czyli oddech zastępczy albo wsparcie oddechu własnego, tlenoterapia bierna, i czekamy, aż te objawy miną – tłumaczy dr Paweł Krajewski.
W Polsce sezon RSV trwa zwykle od października do marca. Ochronę dziecka należy więc zaplanować przed rozpoczęciem okresu najintensywniejszego krążenia wirusa lub na jego początku. Nie oznacza to jednak, że problem dotyczy wyłącznie dzieci urodzonych jesienią i zimą. Według analiz nawet co drugie niemowlę hospitalizowane z powodu RSV urodziło się poza sezonem epidemicznego krążenia wirusa.
Przed ciężkim przebiegiem zakażenia RSV można chronić dzieci na dwa sposoby. Pierwszym jest szczepienie kobiety w ciąży, dzięki któremu przekazuje ona dziecku przeciwciała. Drugim – podanie niemowlęciu przeciwciała monoklonalnego, które zapewnia mu bezpośrednią ochronę w sezonie infekcyjnym. Nie jest to szczepienie, ponieważ preparat dostarcza gotowe przeciwciała, zamiast pobudzać organizm dziecka do ich wytworzenia. Jeżeli kobieta nie zaszczepi się w odpowiednim okresie ciąży, a dziecko nie otrzyma przeciwciała monoklonalnego, może ono rozpocząć swój pierwszy sezon RSV bez ochrony zapewnianej przez profilaktykę swoistą.
– Małe dzieci możemy chronić przed tym zakażeniem, przede wszystkim zwiększając świadomość zarówno rodziców, jak i całego zespołu medycznego – wskazuje dr Alicja Karney.
W Polsce szczepienie przeciw RSV dla kobiet między 24. a 36. tygodniem ciąży jest dostępne bezpłatnie. Sama dostępność szczepionki nie oznacza jednak, że przyszłe matki decydują się z niej skorzystać. Dlatego jednym z celów raportu „Kompas gotowości na RSV u niemowląt” jest zwiększenie wiedzy rodziców o dostępnych możliwościach ochrony dziecka.
– Tylko jedna na cztery panie decyduje się na zaszczepienie w trakcie ciąży. To pokazuje, jak ważna jest rozmowa z rodzicami, że nawet gdy jest dostępna szczepionka, to niestety nie każdy z niej korzysta – podkreśla dr hab. n. med. Dorota Kleszczewska, prezes Fundacji Instytutu Matki i Dziecka, prof. IMiD.
Drugą możliwością ochrony jest podanie przeciwciała bezpośrednio dziecku. W Polsce w ramach programu lekowego taką profilaktyką objęte są jednak przede wszystkim wcześniaki i wybrane grupy dzieci szczególnie narażonych na ciężki przebieg zakażenia. Środowisko medyczne oczekuje objęcia refundacją długodziałającego przeciwciała monoklonalnego – nirsewimabu – dla wszystkich niemowląt, niezależnie od występowania czynników ryzyka. Preparat jest obecnie w procesie refundacyjnym.
– Nie ma dostępności, a to jest pierwsza rzecz w podjęciu skutecznej profilaktyki. Rodzice, nawet jeżeli się zdecydują i będą przekonani, mogą napotkać barierę dostępności, ponieważ nie ma szczepionki w refundacji, co jest bardzo ważne. Jeżeli będzie powszechnie dostępna, to wierzę, że duża część naszych noworodków i niemowląt będzie zabezpieczona, bo wówczas i lekarze, i rodzice będą mogli z niej bez problemu korzystać – mówi prezes Fundacji IMiD.
Jak wynika z raportu „Kompas gotowości na RSV u niemowląt”, w Europie 23 kraje rekomendują ochronę wszystkich niemowląt przed RSV, a 19 finansuje immunizację ze środków publicznych. Doświadczenia państw, które wprowadziły szeroką profilaktykę, wskazują na zmniejszenie liczby hospitalizacji związanych z RSV o 70–98 proc.
Doświadczenia państw, które zdecydowały się szerzej chronić niemowlęta przed RSV, pokazują, że korzyści pojawiają się bardzo szybko. W Chile, pierwszym kraju na półkuli południowej realizującym powszechny program immunizacji nirsewimabem, liczba dni spędzonych przez dzieci na oddziałach pediatrycznych zmniejszyła się o ponad 59 tys., a na oddziałach intensywnej terapii o ponad 25 tys. Już w pierwszym sezonie program przyniósł systemowi ochrony zdrowia blisko 69 mln dol. oszczędności i 23,5 mln dol. korzyści netto. Również dane z Włoch i Hiszpanii wskazują, że szeroka ochrona niemowląt przekłada się na mniej hospitalizacji, mniejsze obciążenie szpitali i lepsze wykorzystanie zasobów ochrony zdrowia.
– Stworzyliśmy projekt Kompas, aby podpowiedzieć rodzicom, gdzie mogą czerpać wiedzę na temat wirusa i jak przede wszystkim zabezpieczyć przed nim swoje dziecko. Zależy nam, żeby były to dobre, rzetelne źródła wiedzy oparte na dowodach naukowych, bo w dzisiejszym gąszczu informacji, przy pojawiającej się dezinformacji, szczególnie niebezpiecznej w kwestii zdrowia, dobre źródło wiedzy jest kluczowe – podkreśla dr hab. Dorota Kleszczewska.
Źródło informacji: Newseria