
Nieleczona bezsenność prowadzi do chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy i depresji. Zmaga się z nią coraz więcej Polaków
41,4 proc. Polaków jest niezadowolonych z jakości swojego snu – wynika z raportu „Sen Polaków. Straty dla gospodarki. Edycja 2025” przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl. Tymczasem specjaliści alarmują: sen jest kluczowy do regeneracji i odpoczynku. W nocy organizm bowiem powinien się wyciszyć, odprężyć i nabrać sił do codziennych obowiązków czy walki z chorobą. Procesy te nie zachodzą sprawnie, kiedy pojawiają się zaburzenia snu. Lekarze tłumaczą, że problemy z zasypianiem mają różne podłoże, dlatego trzeba znaleźć źródło trudności i uregulować swój wewnętrzny zegar.
Według raportu UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl niemal 43 proc. osób się skarży, że nie może długo zasnąć, bo ma w głowie gonitwę myśli. Dla 34 proc. przyczyną niewyspania jest wielokrotne budzenie się w nocy, a dla 33 proc. martwienie się o swoją przyszłość. Czwartym wrogiem snu jest stres – wskazuje go 29,5 proc. respondentów, a piątym – nadużywanie technologii – 25,7 proc.
– Brak snu obecnie jest bardzo dużym problemem, wszyscy moi pacjenci skarżą się na mniejsze lub większe zaburzenia snu, a bez snu praktycznie nie ma właściwego wypoczynku i nie ma regeneracji. Sen jest podstawą. Jeżeli przez kilka wieczorów z rzędu nie możemy zasnąć, to już to jest problem, a jeżeli nie śpimy przez kilka tygodni, to jest to ogromny problem – mówi agencji Newseria Lifestyle dr Magdalena Cubała-Kucharska, propagatorka medycyny funkcjonalnej, autorka wydanej pod koniec ubiegłego roku książki „Zdrowie jest cenniejsze niż miliony. Pokonaj stres i wypalenie, wylecz się z chorób i żyj pełnią życia”.
Najczęstszymi sygnałami, które mogą wskazywać na zaburzenia snu, są: trudności z zaśnięciem mimo zmęczenia, częste budzenie się w nocy i problem z ponownym zaśnięciem, poczucie braku wypoczynku i regeneracji pomimo przespanej nocy, w ciągu dnia senność, zmęczenie, problemy z koncentracją i spadek energii. Specjaliści zaznaczają, że przewlekły niedobór snu nie tylko negatywnie wpływa na nasze codzienne samopoczucie i funkcjonowanie, ale także może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Nieleczona bezsenność prowadzi do przewlekłego zmęczenia, chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy i depresji.
– Grozi nam insulinoopornością, chorobami sercowo-naczyniowymi i spadkiem odporności. Czasami zaburzenia snu łączą się z bezdechem sennym, więc jeżeli ktoś chrapie, powinien się udać na odpowiednie badania, bo to można w tej chwili wykryć, można leczyć taki bezdech senny – mówi dr Magdalena Cubała-Kucharska.
Przyczyną problemów ze snem mogą być choroby somatyczne, wśród nich: choroby układu oddechowego, choroby serca oraz przewlekły ból towarzyszący innym schorzeniom, jak również choroby psychiczne, m.in. depresja i zaburzenia lękowe. Specjaliści tłumaczą, że zaburzenia snu mają różne podłoże. Mogą też być związane ze stresem, nadmiarem obowiązków, nieprawidłową higieną snu czy nieregularnymi godzinami zasypiania. Nie bez znaczenia jest także styl życia, w tym korzystanie z używek – kawy, alkoholu i nikotyny oraz przyjmowanie niektórych leków.
– Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy my szanujemy swój sen. Często przed spaniem zbyt długo patrzymy w ekrany smartfonów, które emitują niebieskie światło i dlatego później nie możemy zasnąć. Scrolling telefonów uruchamia w nas mechanizmy związane z adrenaliną, noradrenaliną i kortyzolem, które są związane ze stresem. Poza tym zasypianie może też utrudniać za wysoka temperatura w pokoju, zbyt ostre światło i hałas – mówi ekspertka.
By poradzić sobie z bezsennością, warto też wprowadzić jakieś rytuały, które sprawią, że przed snem będziemy mogli się wyciszyć i uspokoić. Wieczorem trzeba unikać kofeiny, alkoholu i ciężkich posiłków.
– Trzeba odpowiednio przygotować się do snu. Dbajmy więc o to, żeby wieczorem pokój był wywietrzony, zamiast oglądać telefon albo komputer, lepiej puścić sobie łagodną muzykę. Można zastosować aromaterapię albo medytację, żeby pomału w ten sen wejść – mówi dr Magdalena Cubała-Kucharska.
Kluczowe dla jakości snu oraz poziomu energii w ciągu dnia jest pilnowanie wewnętrznego zegara biologicznego (rytmu dobowego), który reguluje produkcję hormonów, m.in. melatoniny i metabolizm. Dlatego warto ustalić pewien harmonogram i trzymać się tego planu. Podstawą jest kładzenie się do łóżka i wstawanie codziennie mniej więcej o tej samej godzinie. Trzeba też unikać długiego odsypiania, ponieważ drzemki w ciągu dnia, szczególnie późnym popołudniem, rozregulowują wewnętrzny zegar i utrudniają zasypianie wieczorem.
– Głównym mechanizmem wewnętrznego zegara jest kortyzol oraz melatonina. Ich uregulowanie już nam pomaga w uregulowaniu rytmu dnia. Ważne jest też, abyśmy się zajęli rytmem dobowym. Zwracam tutaj uwagę na ilość dziennego światła, którą do siebie dopuszczamy, zalecam pacjentom, żeby w słoneczne dni wychodzili na dwór, żeby robili kąpiele słoneczne, zwłaszcza zimą, każda ilość naturalnego światła, która wpada nam w oczy, jest niezbędna. Ważne jest również prawidłowe oddychanie – dodaje propagatorka medycyny funkcjonalnej.
Zaburzenia snu trwające powyżej miesiąca wymagają konsultacji z lekarzem w celu wykluczenia przyczyn medycznych i wdrożenia odpowiedniej terapii.
Źródło informacji: Newseria