Złota biżuteria po bliskich, monety kupione wiele lat temu, pamiątki rodzinne czy nawet pojedyncza sztabka – takie rzeczy potrafią przeleżeć w domu przez lata. Dopiero przy porządkach, podziale spadku albo większym wydatku pojawia się pytanie: ile właściwie są warte? W przypadku złota odpowiedź nie zawsze jest oczywista, dlatego zanim zdecydujemy się na sprzedaż, dobrze zacząć od sprawdzenia tego, co faktycznie posiadamy.
Sama waga to za mało
Najprościej byłoby zważyć pierścionek, sprawdzić w internecie cenę grama złota i wykonać mnożenie. Tyle że w praktyce wycena tak nie działa.
Biżuteria wykonana ze złota próby 585 zawiera 58,5 proc. czystego złota. Przy próbie 750 jest to 75 proc. Znaczenie ma więc zarówno masa przedmiotu, jak i próba stopu. Do tego dochodzą kamienie, zapięcia czy inne elementy, które mogą wymagać uwzględnienia podczas wyceny.
Jeszcze inaczej wygląda sytuacja ze złotem inwestycyjnym. Sztabka renomowanego producenta czy popularna moneta bulionowa są standaryzowanymi produktami, a ich wartość jest ściśle związana z ilością zawartego kruszcu. W przypadku starszych monet sprawa może być bardziej skomplikowana, bo oprócz wartości samego metalu czasami pojawia się również wartość numizmatyczna.
Z tego powodu pierwszym krokiem nie musi być sprzedaż. Może nim być po prostu profesjonalna weryfikacja.
Jak sprawdza się złoto bez jego niszczenia?
Dawniej z badaniem złota często kojarzyła się próba kwasowa. Nadal jest stosowana, ale współczesne punkty zajmujące się metalami szlachetnymi dysponują także urządzeniami pozwalającymi przeprowadzić analizę bez uszkadzania przedmiotu.
Jedną z metod jest badanie spektrometrem XRF, wykorzystującym promieniowanie rentgenowskie do analizy składu stopu. W przypadku sztabek i monet stosuje się również specjalistyczne weryfikatory badające właściwości metalu. Takie rozwiązania mają znaczenie szczególnie wtedy, gdy przedmiot jest wartościowy i zależy nam na zachowaniu go w dotychczasowym stanie.
Właściciel powinien też wiedzieć, co dzieje się z jego przedmiotem podczas badania. Możliwość obserwowania weryfikacji i uzyskania wyjaśnienia wyniku jest zwyczajnie rozsądniejsza niż otrzymanie samej kwoty z pytaniem: „sprzedaje pan czy nie?”.
Gdzie można sprawdzić złoto w Lublinie?
Taką możliwość oferuje działający w centrum miasta oddział Mennicy Kapitałowej. Punkt znajduje się przy ul. Dolna 3 Maja 3, lok. 5 w Lublinie, na parterze biurowca Graden.
Na miejscu prowadzony jest skup złota i srebra, w tym sztabek, monet oraz biżuterii. Do badania wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt, m.in. spektrometr oraz weryfikatory metali szlachetnych Sigma Metalytics. Weryfikację można obserwować, a sama wycena jest bezpłatna i nie oznacza obowiązku sprzedaży.
Więcej informacji o punkcie, zakresie usług i jego lokalizacji:
Co istotne, jest to nie tylko skup. W tym samym miejscu można również kupić złoto inwestycyjne w postaci sztabek i monet, a także srebro, platynę czy pallad. Dzięki temu osoba posiadająca już kruszec może przy okazji sprawdzić, jak wygląda rynek nowych produktów i czym różnią się one od złota, które ma w domu.
Co zabrać ze sobą do wyceny?
Jeżeli zachował się certyfikat sztabki, dowód zakupu albo inne dokumenty dotyczące pochodzenia przedmiotu, warto je zabrać. Nie oznacza to jednak, że bez dokumentów złota nie można sprawdzić.
Przed wizytą nie należy natomiast samodzielnie ingerować w przedmiot. Szczególnie ostrożnie warto postępować ze starymi monetami. Czyszczenie, polerowanie czy próba „poprawienia” ich wyglądu może być złym pomysłem, zwłaszcza jeśli okaże się, że poza wartością kruszcu mają również znaczenie kolekcjonerskie.
Wycena nie oznacza, że trzeba sprzedawać
To chyba najważniejsza praktyczna wskazówka. Jeśli złoty przedmiot przeleżał w rodzinie kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, nie ma potrzeby podejmowania decyzji o jego sprzedaży w ciągu kilku minut.
Najpierw warto ustalić próbę, masę i rodzaj posiadanego przedmiotu, poznać proponowaną cenę oraz sposób, w jaki została wyliczona. Przy większej wartości nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby porównać więcej niż jedną wycenę.
Dopiero mając te informacje można zdecydować, co dalej. Czasami będzie to sprzedaż, czasami pozostawienie złota w rodzinie, a czasami zwykłe schowanie go z powrotem do szuflady – tym razem już ze świadomością, co właściwie się w niej znajduje.
Materiał sponsorowany.