
Chiny pokazują, jak wygrywa się przyszłość edukacją. Polska nadal uczy zdawać egzaminy
Za chwilę uczniowie polskich szkół odbiorą świadectwa, a maturzyści rozpoczną walkę o miejsca na uczelniach. Problem w tym, że system edukacji w Polsce coraz słabiej przygotowuje młodych ludzi do globalnej konkurencji. W najnowszym Rankingu Szanghajskim pierwsza polska uczelnia pojawia się dopiero w piątej setce świata, podczas gdy Chiny w ciągu dekady przeszły drogę do akademickiego supermocarstwa. Eksperci Personnel Service wskazują, że podczas gdy w Polsce nadal uczy się młodych ludzi zdawania egzaminów, świat przygotowuje ich do rywalizacji o technologie, innowacje i kompetencje przyszłości.
W najnowszym Rankingu Szanghajskim z 2025 roku Polska ma siedem uczelni w TOP1000 świata. Najwyżej sklasyfikowany jest Uniwersytet Warszawski, który znalazł się dopiero w przedziale miejsc 401-500. Tymczasem Chiny kontynentalne mają dziś aż 222 uczelnie w TOP1000 oraz 13 uczelni w ścisłej światowej setce.
Jeszcze bardziej wymowne jest jednak spojrzenie na ostatnią dekadę. W 2015 roku Chiny miały 32 uczelnie w TOP500 Rankingu Szanghajskiego i wciąż były postrzegane głównie jako kraj „goniący” Zachód technologicznie i akademicko. Dziś stają się jednym z globalnych liderów edukacji, badań i nowych technologii. Polska przez ten sam czas nie wykonała porównywalnego skoku. Liczba polskich uczelni obecnych w światowych rankingach wzrosła jedynie symbolicznie, a żadna nie zbliżyła się do globalnej czołówki. Pokazuje to różnicę w podejściu państw do edukacji, inwestycji w naukę i budowania kompetencji przyszłości.
Chiny postawiły na matematykę, technologię i dyscyplinę
Sukces Chin nie jest przypadkiem. Ich model edukacyjny od lat opiera się na silnym nacisku na matematykę, nauki ścisłe, inżynierię, technologie oraz wysokie wymagania wobec uczniów. Centralnym elementem systemu pozostaje gaokao, czyli jeden z najtrudniejszych egzaminów na świecie, który co roku zdaje kilkanaście milionów młodych Chińczyków. Państwo Środka konsekwentnie inwestuje także w rozwój uczelni technologicznych, badań naukowych i nowoczesnych kompetencji. Efektem jest coraz większa dominacja Chin w sektorach przyszłości, od AI i półprzewodników po elektromobilność czy robotykę.
– Kończy się rok szkolny, ale prawdziwe pytanie brzmi: do jakiego świata my właściwie przygotowujemy dziś młodych ludzi? Polska edukacja wciąż opiera się na modelu z poprzedniej epoki, gdzie odtwarzamy wiedzę, uczymy pod konkretny klucz, a zapominamy o kreatywności, matematyce, rozwiązywaniu problemów. Tymczasem globalna gospodarka coraz mocniej premiuje kompetencje technologiczne, analityczne i zdolność adaptacji. Chiny zrozumiały to dużo wcześniej. Postawiły właśnie na matematykę, inżynierię, technologie i bardzo wysokie wymagania wobec uczniów. I w efekcie tego zaczynają wyprzedzać edukacyjnych gigantów – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.
Rynek pracy będzie bezlitosny dla słabego systemu edukacji
Rozwój AI i automatyzacji radykalnie zmienia oczekiwania wobec pracowników. Coraz mniej liczyć się będzie sama wiedza encyklopedyczna, a coraz bardziej zdolność logicznego myślenia, rozwiązywania problemów, pracy projektowej oraz współpracy z technologią.
– Jeżeli chcemy konkurować o inwestycje, nowe technologie i dobrze płatne miejsca pracy, musimy zacząć od szkoły. Potrzebujemy więcej matematyki, programowania, logicznego myślenia i pracy projektowej, a mniej wkuwania definicji. Polska szkoła wciąż bardzo dobrze uczy zdawania egzaminów, ale coraz słabiej uczy rozwiązywania realnych problemów. A właśnie tego oczekują dziś pracodawcy i nowoczesna gospodarka – podkreśla Krzysztof Inglot z Personnel Service.
Polska potrzebuje dziś nie kosmetycznych zmian programowych, ale całkowitego przemyślenia systemu edukacji. Za kilka lat największym problemem rynku pracy może być nie brak wakatów, ale brak kompetencji pozwalających odnaleźć się w nowym modelu gospodarki. Największy podział społeczny będzie przebiegał nie między pracownikami fizycznymi i umysłowymi, a tymi, którzy potrafią współpracować z technologią, a tymi, których technologia zastąpi. Dlatego reforma edukacji przestaje być tematem akademickim, a staje się kwestią bezpieczeństwa gospodarczego państwa.
***
Personnel Service S.A. to spółka specjalizująca się w kompleksowych rozwiązaniach HR dla biznesu. Firma koncentruje się na rekrutacji pracowników z zagranicy do pracy w Polsce, świadczy usługi pracy tymczasowej oraz outsourcingu procesów dla sektorów logistyki, e-commerce, produkcji spożywczej, przemysłu i automotive. Równolegle rozwija obszar rekrutacji stałych i specjalistycznych w branżach IT oraz finanse. Spółka posiada własny dział legalizacji zatrudnienia w Polsce oraz sieć oddziałów zagranicznych, w tym w Ukrainie, a także prowadzi działalność na rynkach europejskich, m.in. w Niemczech, Czechach i Finlandii.