LemON

LemON – 10 lecie zespołu

+ goście: Enej, Piotr Rogucki

29 września 2022 o godz. 19:30

Hala Globus, ul. Kazimierza Wielkiego 8

LemON to zespół, który udowodnił, że ambitna muzyka na wysokim poziomie – może trafić na pierwsze miejsca list przebojów. Tak stało się chociażby z utworami ,,Napraw”, ,,Scarlett”, ,,Spójrz”, ,,Nice” i ,,Jutro”. Grupa zyskała uznanie branży muzycznej, zdobywając dla swoich albumów nominacje do Fryderyków.

Jednocześnie udało jej się zyskać wiernych słuchaczy, którzy obsypują ich niezliczonymi wyróżnieniami. Albumy ,,LemON”, ,,Scarlett”, ,,Etiuda zimowa” w błyskawicznym tempie pokryły się złotem i platyną.

Zespół ma na koncie 4 albumy studyjne, które pokryły się złotem, platyną i podwójną platyną. Dwa z nich były nominowane do Fryderyków. O najbardziej alternatywnej w dyskografii zespołu płycie pt. ,,Tu”  Marek Niedźwiecki napisał: „wcisnęło mnie w fotel i słucham tej muzyki od kilku godzin”.

LemON zagrał prawie tysiąc koncertów, zarówno na kameralnych scenach klubowych, jak i przed kilkudziesięciotysięczną publicznością. Wielokrotnie nagradzany był też na najważniejszych festiwalach telewizyjnych.

Igor Herbut – zarówno solowo jak i z zespołem – gościnnie współpracował z wybitnymi postaciami polskiej sceny muzycznej.  Byli to m.in. Kayah, Agnieszka Chylińska, Kasia Nosowska, Adam Sztaba, Jacek Cygan, Jan Borysewicz, Maryla Rodowicz. Ma także na koncie wspólne projekty z młodymi arystami sceny niezależnej. Ralphem Kamińskim, Hanią Rani (Tęskno), Sorry Boys, a także światowej sławy gruzińskim zespołem Rustavi.

 

 

Dziesięć lat temu zawiązał się maleńki zalążek zespołu LemON. To był 27 listopada 2011 roku. Miałem 21 lat i przechadzałem się nad ranem po Wrocławiu. Nie pytajcie dlaczego, odpowiedz zawiera się w informacji, że miałem wtedy 21 lat. Słońce zaczynało się nieśmiało odbijać w Odrze, było chłodno, ale przyjemnie i rześko. Tuż za mostem zakochanych, na którym wolno było jeszcze wieszać kłódki, na jakimś słupie zobaczyłem ogłoszenie o castingu do programu Must Be The Music. Pod różowym logo było chyba: możesz przyjść solo albo z zespołem. I właśnie w tamtej chwili postanowiłem, że założę tego dnia zespół. Tak to się zaczęło. Przez te dziesięć lat w składzie zespołu grało dziesięciu muzyków. Ale nawet w czasie największych zamieci i burz – bo przecież muszą się one wydarzać, gdy wrażliwi ludzie tworzą razem, żyją razem w trasie, jedzą razem śniadanie w hotelu i orzeszki na stacji na kolację – nigdy nie przeszło mi przez myśl, że mogłoby LemONa nie być….