Szybki wzrost cen mieszkań w Lublinie – przeciętnie 15%

zdjęcie przedstawia klucz przywiązany do sznurka znajdującego się na tekturowym pudełku, w którym znajdują się również inne rzeczy.

Szybki wzrost cen mieszkań w Lublinie – przeciętna stawka ofertowa za cztery kąty prosto od dewelopera wzrosła o 15 proc.

Aby kupić nowe cztery kąty w Lublinie w maju na jeden mkw. powierzchni mieszkania prosto od dewelopera trzeba było wydać średnio 7 472 zł/mkw. Na rynku wtórnym przeciętna stawka zatrzymała się na poziomie 7 417 zł/mkw. Lublin wśród polskich miast zajmuje w tym względzie odpowiednio dziewiąte i siódme miejsce.

Stan nadzwyczajny od półtora roku

Już prawie półtora roku Polska, Europa, Świat i chyba po trosze każdy z nas z osobna - wszyscy walczmy z pandemia COVID-19, która wpłynęła na każdy aspekt naszego życia. Przede wszystkim ten zdrowotny, ale na tym się nie skończyło. Zmienił się przecież model spędzania wolnego czasu i dla wielu z nas sposób pracy. COVID-19 odcisnął również swoje piętno na rynku nieruchomości. Warto jednak zaznaczyć, że wbrew początkowym zapowiedziom wielu ekspertów, ceny nieruchomości w 2020 roku nie zanotowały spadków. Zmienił się za to sposób w jaki chcemy mieszkać. Własny „wybieg” - rozumiany nawet jako zaledwie kilka metrów kwadratowych ogródka przy mieszkaniu, czy domu w zabudowie szeregowej - okazał się być bezcenny w trakcie kolejnych lockdownów. Większe zainteresowanie nieruchomościami, które dysponują nawet skromną działką to trend dotyczący całego polskiego rynku nieruchomości widoczny w każdym większym mieście.

Nowe mieszkania szybko drożeją

Przed rokiem na nowe „M” w Lublinie trzeba było zapłacić 6 475 zł/mkw., co oznacza, że na przestrzeni minionych dwunastu miesięcy przeciętna stawka ofertowa wzrosła o 15%, czyli całkiem sporo. Warto zaznaczyć, że zmiany są widoczne również na przestrzeni miesiąca – od kwietnia do maja cena wzrosła o 34 zł/mkw. Nieco mniejszą dynamikę było widać na rynku wtórnym. W maju bieżącego roku średnia cena wynosiła bowiem 7 417 zł/mkw., czyli o 10,3% mniej niż na początku pandemii (6 721 zł/mkw. w marcu 2020 r.).

Domy z drugiej ręki tańsze od nowych

Na rynku mieszkaniowym domy z drugiej ręki są zazwyczaj droższe od nowych. Co wynika w prostej linii z cech przedmiotu transakcji. „Domy z kupowane od dotychczasowego właściciela to często nieruchomości gotowe do wprowadzenia, nie trzeba więc doliczać do ich zakupu kosztów wykończenia do standardu deweloperskiego. Ponadto na rynku wtórnym domy nierzadko sprzedawane są wraz z umeblowaniem” zaznacza Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom. Poza tym domy z drugiej ręki - jednorodzinne, szeregowce czy też domy w zabudowie bliźniaczej - często usytuowane są w lepszych, bardziej atrakcyjnych lokalizacjach niż te nowe.

Z tego oczywistego, mogłoby się wydawać, schematu wyłamuje się jednak lokalny rynek mieszkaniowy w Lubinie, co należy wiązać z jego specyfiką” dodaje Jarosław Krawczyk. Na rynku domów rysuje się – podobnie jak w przypadku mieszkań – klarowna tendencja wzrostu cen. Na rynku pierwotnym w maju średnia stawka zatrzymała się na poziomie 5 033 zł/mkw. Rok temu na zakup domu od dewelopera wystarczyło jeszcze 4 203 zł/mkw. Taka różnica przekłada się na przyrost rzędu 19,7%. Wyraźnie niższe stawki obowiązują jednak na rynku wtórnym. Kupując dom od dotychczasowego właściciela płaci się przeciętnie 4 534 zł/mkw. W porównaniu do marca 2020 stawki wzrosły z poziomu 4 055 zł/mkw. o 11,8%.