Stawki najmu w Lublinie spadły o 18,7 proc. – efekt COVID-19

grafika przedstawia lupę położoną na płaszczyźnie przez którą widać powiększone tekturowe budowle mieszkalne. Tło jest niebieskie.

Stawki najmu w Lublinie spadły o 18,7 proc., pokazując jak na rynek nieruchomości wpłynął efekt COVID-19

W Lublinie za najem mieszkania w maju bieżącego roku trzeba było średnio zapłacić 1 872 zł, jak wskazują stawki ofertowe Otodom. Pod tym względem Lublin zajmował wówczas siódme miejsce w Polsce - kolejno za Warszawą, Gdańskiem, Wrocławiem, Szczecinem, Krakowem i Gdynią.

Pandemia rujnuje rynek wynajmu mieszkań

Inwestycja w mieszkanie to jeden z najlepszych sposobów lokaty kapitału. Bezpieczna, zapewniająca długoterminową stabilizację finansową i całkiem opłacalna w porównaniu z innymi formami pomnażania oszczędności. Zarabiamy przecież na dwa sposoby. Z jednej strony wynajmując mieszkanie co miesiąc uzyskujemy zastrzyk finansowy gotówki. Z drugiej - zarabiamy na wzroście wartości mieszkania w długim terminie. Taka poduszka bezpieczeństwa przydać się może zwłaszcza po przejściu na emeryturę. Ze środków finansowych uzyskanych ze sprzedaży mieszkania można zapewnić sobie spokojną starość, pokryć koszty opieki zdrowotnej, leczenia itp.

Tak zdecydowana większość z nas myślała do momentu, gdy pandemia COVID-19 dotarła do Polski. Kolejne lockdowny, izolacje oraz okresy kwarantanny zmieniły nasze spojrzenie. Mieszkania wprawdzie drożeją, pytanie tylko komu takie mieszkanie można wynająć. Dzisiaj bowiem chętnych na najem czterech ścian jest jak na lekarstwo. „Nie ma przecież studentów, którzy dzisiaj uczą się zdalnie. Ze względu na lockdowny i ograniczenia w działalności gospodarki w wielu sektorach, w zdecydowanie mniejszym zakresie można dzisiaj liczyć na osoby, które przeprowadzały się w inne zakątki Polski, za pracą” tłumaczy Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom. Nie może więc dziwić fakt, że stawki najmu spadają zwłaszcza w tych miast, w których koniunktura rynku najmu opierała się na studentach i turystyce.

Spadek umiarkowany

W maju 2021 w Lublinie przeciętna wywoławcza stawka najmu za mieszkanie wynosiła 1 872 zł. Rok temu było to jeszcze 2 304 zł. Oznacza to, że w trakcie trwania pandemii cena najmu spadła o niemal 19%. Przychody z najmu – licząc według stawek ofertowych – obniżyły się więc blisko o jedną piątą.

Rentowność też na południe

Niższe dochody z czynszu przekładają się wprost na niższą rentowność. Wskaźnik ROI (Return on Investment), wyznaczany jako relacja średniego czynszu najmu do średniej ceny zakupu lokum, musiał się bowiem obniżyć. W Lublinie w maju 2021 roku wynosił 5,34% a przed rokiem jeszcze 7,05%. Warto jednak dodać, że w ten wskaźnik nie uwzględnia takich kosztów, jak podatki, koszty remontów, pustostanów itp. które mogą wydatnie wpłynąć na ostateczny wynik finansowy inwestycji.

Na pierwszy rzut oka wydaje się więc, że mogło być gorzej. Obniżenie rentowności wynajmu mieszkań z pewnością podkopało jednak sytuację finansową wielu rodzin, które w nieruchomościach poszukiwały przecież stabilnej lokaty finansowej na złe czasy. Trudna sytuacja dotyczy zwłaszcza osób, które mają do spłacenia kredyt hipoteczny” zaznacza Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom.

Odnosząc się do perspektyw rozwoju sytuacji do końca 2021 roku, można chyba pozwolić sobie na pewną dozę umiarkowanego optymizmu. Wbrew często dzisiaj pojawiającym się czarnym wizjom, sytuacja pandemiczna powoli się normalizuje. Proces szczepień postępuje, a z nim pojawiła się nadzieja na długoterminowe odmrożenie gospodarki oraz ruchu turystycznego. Ponadto unormowanie sytuacji pandemicznej może poskutkować tym, że z nadejściem jesieni studenci powrócą do normalnej, stacjonarnej nauki.