Jak odnaleźć na emigracji siebie i bezpieczną pracę?

Zdjęcie paszportu wciśniętego w część walizki podróżniczej.

Jak odnaleźć na emigracji siebie i bezpieczną pracę?

Sytuacja zmusiła cię do opuszczenia kraju, a proces adaptacji naprawdę cię przeraża. Właściwie zaczynasz wszystko „od zera” – poszukujesz mieszkania, pracy, szkoły dla dzieci, załatwiasz dokumenty. W sytuacji przecierania nowych szlaków znajduje się wiele osób, które z różnych względów zdecydowały się wyjechać ze swojej ojczyzny – teraz mogą przekazać swoją wiedzę uchodźcom z Ukrainy, którzy w związku z wojną postanowili na dłuższy czas osiedlić się w Polsce.

Najważniejsze, aby krok po kroku, konsekwentnie i zgodnie z planem poznawać to, co nowe. Jeśli podejdziemy do sprawy spokojnie i „z głową”, nieznane szybko zamieni się w znane, a my dzień po dniu będziemy nabierać większej pewności siebie. Dzięki temu poczujemy się bezpieczniej, a może nawet „jak w domu”. Aby wam ten proces ułatwić poniżej prezentujemy kilka praktycznych wskazówek, dotyczących adaptacji w nowym miejscu i w nowej sytuacji.

Po pierwsze – dowiedz się jak najwięcej

W dzisiejszych czasach dostęp do informacji jest do tego stopnia ułatwiony, że gdziekolwiek byśmy nie jechali, mamy możliwość dowiedzenia się o naszej destynacji niemalże wszystkiego. Internet to tego rodzaju skarbnica wiedzy, która pomoże nam przynajmniej teoretycznie zgłębić temat zwyczajów panujących w kraju, w którym mamy zamiar się osiedlić i pozwoli na wstępny rekonesans. Poszukując informacji online, trzeba być jednak ostrożnym, aby nie dać sprowadzić się na manowce – ostrzega Marta Kobińska z firmy Bravecare, która specjalizuje się w łączeniu pracowników z pracodawcami w Europie, dobiera ludzi o odpowiednich kwalifikacjach, negocjuje warunki pracy i zakwaterowania na miejscu, a także organizuje transport i dba o ciągłość zatrudnienia. W wirtualnym świecie znajdziemy wiele reklam turystycznych, relacji z podróży i niesprawdzonych ogłoszeń np. o niezwykle atrakcyjnej ofercie pracy. Wszystko to rozbudzi oczywiście naszą wyobraźnię, ale niewiele będzie miało wspólnego z rzeczywistością. Warto więc skontaktować się z ludźmi, którzy znają realia panujące w danym miejscu. Można w tym celu sprawdzić choćby grupy na FB, dołączyć do członków społeczności i skorzystać z garści praktycznych porad na tematy, które nas interesują. Warto też skontaktować się z organizacjami w danym kraju i poprosić o informacje, gdzie znaleźć pierwsze lokum, czy wskazówki dotyczące dokumentów, niezbędnych do poszukiwania pracy na miejscu. Można również skorzystać z pomocy sprawdzonej firmy takiej jak Bravecare, pośredniczącej w załatwianiu wszystkich formalności związanych z pracą i zakwaterowaniem. Opcję tę świadomie wybiera wiele osób, decydujących się na dłuższy pobyt w obcym kraju.

Po drugie – poznaj język

Przełamanie bariery językowej z całą pewnością wiele ułatwi. Aspektem najbardziej przerażającym dla wielu emigrantów jest świadomość trudności, jakie stwarza niemożność łatwego porozumienia się. Zapisanie się na kurs językowy jest więc najlepszym pomysłem na start – mówi Jarosław Dobrowolski, który jako koordynator w firmie Bravecare codziennie wspiera Polaków, decydujących się na pracę w Niemczech. Znajomość języka to szansa na sprawne załatwienie prozaicznych spraw takich jak zakupy czy dotarcie z miejsca A do miejsca B komunikacją miejską. To także klucz do znalezienia adekwatnej do naszego wykształcenia pracy. Nawet jeśli przez jakiś czas korzystamy z pomocy wolontariuszy z organizacji wspierającej obcokrajowców lub firmy pośredniczącej w zorganizowaniu wszelkich spraw bytowych, za chwilę sami będziemy musieli sobie radzić w codziennych kontaktach z otoczeniem.

O swoich perypetiach językowych pisze w swojej książce „Jeszcze nie zwariowałam (chyba)”
Agata Strzałka, która pracowała w kilku europejskich państwach jako opiekunka seniorów. Opisując historię głównej bohaterki, która stanowi jej alter ego, w zabawny sposób prowadzi dialogi-łamańce językowe, szkicując obraz osób, uczących się komunikować w zwykłych codziennych sprawach. Począwszy od:
„Jestem Edyta. Ja mało rozumiem niemiecki. Ja dobrze pracuję. Ja mam serce” poprzez „Tutaj leży choroba?”, gdy główna bohaterka poszukuje znajomej w szpitalu, po „Dobrze spaceruję?” – gdy pyta przypadkowego przechodnia o wskazanie właściwego kierunku. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że to były bardzo zabawne scenki sytuacyjne, ale wtedy, szczerze mówiąc, nie było mi do śmiechu – wyznaje autorka książki. Wyciągnęłam jednak szybko wnioski z moich trudnych doświadczeń i uświadomiłam sobie, że bez znajomości języka po prostu nie tylko nie będę mogła załatwić podstawowych rzeczy, rozwijać się w mojej pracy, czy poznawać nowych ludzi, ale też nigdy nie poczuję bezpiecznie, a to uniemożliwi mi czerpanie radości z mojego nowego życia! Cóż było robić – trzeba było się uczyć! I choć wydawało się to bardzo trudne, zrobiłam to!

Po trzecie – zadbaj o swoje bezpieczeństwo

Najzwyklejszy dzień w nowym miejscu może wydawać się wyzwaniem. Trzeba jednak chwycić byka za rogi i po prostu zacząć działać – przekonuje Agata Strzałka. Oczywiście do każdego wyjścia z domu potrzebna jest odwaga, ale nawet, gdy jej brakuje, wiele ułatwia pozytywne nastawienie. Warto podejść do organizowania się w nowym kraju trochę jak do przygody - z takim nastawieniem życie nabiera rumieńców. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie są w różnych sytuacjach – blokuje ich lęk czy traumatyczne wspomnienia – ale warto skupić się na tu i teraz i nie dokładać sobie więcej zmartwień! Do tego należy działać ostrożnie – pytać, sprawdzać, uczyć się na błędach i czerpać z doświadczenia innych ludzi – po to, by nie wpaść w kolejne kłopoty.

Przede wszystkim trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo – to bardzo ważne! zwraca uwagę Marta Kobińska z firmy Bravecare. Z tego powodu zainicjowaliśmy kampanię #LegalnieOdpowiedzialnie. - Chcemy nagłośni różnorodne wątki związane z życiem na emigracji i zwrócić uwagę na fakt, że poza granicami kraju zawsze warto zatrudniać się legalnieobojętnie od roli, jaką się podejmuje. Podczas naszej akcji będziemy podkreślać korzyści związane z legalnym zatrudnieniem, zwracać uwagę na zagrożenia związane z tzw. pracą "na czarno" oraz omawiać czynniki, które warto wziąć pod uwagę, by poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu. Jestem przekonana, że nasz przekaz jest szczególnie ważny dzisiaj, gdy tak wiele osób z Ukrainy poszukuje stałej pracy w Polsce. Znalezienie legalnego zajęcia może być dla nich początkiem stabilizacji, która pomoże przetrwać przymusową emigrację tak długo, jak będzie to potrzebne.

Bravecare to międzynarodowa firma zajmująca się profesjonalną opieką nad osobami niesamodzielnymi, chorymi, starszymi i niepełnosprawnymi, oferująca usługi na najwyższym poziomie. Pośredniczy w znalezieniu w pełni legalnej i bezpiecznej pracy za granicą, starannie dobierając kompetentnych pracowników do zleceń, zapewniając językowe, psychologiczne i prawne wsparcie koordynatorów, a także oferując wynagrodzenie odpowiadające kwalifikacjom.

Więcej informacji: www.bravecare.pl